Zdarzenia i sytuacje, które dzieją się w naszym życiu, mogą być bardzo intensywne i bardzo nami poruszać.
Czasami długo jeszcze po tym jak miną, pozostajemy nadal z ich intensywnością w nas, z doznaniami w naszych ciałach, z naszymi myślami i emocjami, które im towarzyszą – a często intensyfikują – to co się wydarza. Kiedy poddamy się temu wirowi, budzą się kolejne emocje, myśli się zapętlają..szukamy odpowiedzi, nie mogąc ich znaleźć…
By je znaleźć, musimy wyjść z wiru, stanąć obok, i popatrzeć z innej perspektywy…
Dobrze jest wtedy pamiętać, że pozostanie z PYTANIEM (a nie szukanie szybkiej odpowiedzi) jest niezwykle cenne.
Podaruj sobie więc czas i cierpliwość, by pobyć z tym co jest w Tobie, tu i teraz, by zobaczyć to takie, jakie jest (a nie takie chcemy by było), by spojrzeć z pewnego dystansu, by zobaczyć szerszy kontekst tego, w CZYM JESTEŚ, w czym utknąłeś, czego trzymasz tak się kurczowo…
Popatrz na zdarzenia, tak jakbyś patrzył/a z lotu ptaka na wszystko co się dzieje wokół, a przede wszystkim na to, co dzieje się w Twoich myślach i emocjach, w Twoim ciele, jak ono reaguje pośród przeróżnych okoliczności.
Spójrz z poziomu Świadomości, którą w istocie jesteś i która to wszystko – całą tę GRĘ ŻYCIA OBSERWUJE i obejmuje…
Czy możesz pozwolić nie dawać się wciągać w sytuacje i porywać przez nie lecz zatrzymać się i zacząć je obserwować ?
Sytuacje zawsze będą się pojawiać, i będą znikać, a to co pozostaje nienaruszone to Twoja świadomość, która je obserwuje, która pozwala im zaistnieć, w której jest spokój, głęboko w środku, jeśli zechcesz skierować swą uwagę ku niemu…
Pozostań tą obserwującą świadomością we wszystkich zdarzeniach jakie się dzieją i zobacz co zacznie się zmieniać..
Naprawdę nie potrzeba niczego więcej…żadnych sztuczek, żadnych specjalnych narzędzi…
Zauważ, że zdarzenia są tylko zdarzeniami, że przychodzą i odchodzą, że myśli są tylko myślami, i mijają jak obłoki na niebie jeśli do nich nie lgniemy, ani ich nie odpychamy, że uczucia, emocje są tylko uczuciami, odczuciami, emocjami – i także mijają…a to co pozostaje to Twoja świadomość…tej świadomości samej w sobie nie dotykają, nie kaleczą żadne zdarzenia…ona po prostu jest i do niej uczymy się docierać…
Kiedy zaczynamy odpowiadać na sytuacje z poziomu tej świadomości, a nie z poziomu umysłu i targających nim zdarzeń, nasze życie zmienia się diametralnie…
Zauważ, zdaj sobie sprawę co DZIEJE SIĘ, KIEDY JESTEŚ UWAŻNA/Y ???
Jak się wtedy czujesz ?
Czy wtedy może stać Ci się jakakolwiek krzywda ??
Czy Ty możesz skrzywdzić kogokolwiek będąc w UWAŻNOŚCI, w pełni obecny z tą osobą ??
Czy możesz „zrobić coś źle” kiedy jesteś uważna/y ?
Zauważ znaczenie uważności…przyjrzyj się jej…z łagodnością i życzliwością…
Przyjrzyj co zmienia się w Tobie, gdy jesteś uważna/y oraz wtedy kiedy o uważności zapominasz..co się wtedy dzieje ?
Uważność wymaga tylko jednego…ciągłego, nieustannego, łagodnego przypominania sobie o niej…powracania do niej raz za razem..to jest proste…nie komplikuj tego…nie zasłaniaj koncepcjami umysłu…pozostań w nagości uważności..przez chwilę..
Czy prócz pełnej obecności i świadomości, potrzeba czegoś jeszcze w życiu, by było ono pełne i kompletne ? Zobacz to wyraźnie w soczewce świadomości…to jest radykalne…to jest totalna zmiana…
Kiedy to sobie uprzytomnimy, nic nie będzie ważniejsze, niż to by pozostać świadomym, uważnym w każdej chwili, chwila po chwili..
Kiedy jesteśmy uważni, mamy szansę żyć życiem jakiego naprawdę pragniemy..

Dodaj komentarz