Japońscy naukowcy, którzy badali tamtejszą tradycję kąpieli leśnych o nazwie Shinrin-yoku, doszli do wniosku, że działanie lasu ma ogromny wpływ na uwolnienie się od stresu w wewnętrznym systemie nerwowym człowieka i obniża poziom hormonów stresu. Wędrówki po lesie i obcowanie z naturą obniżają ciśnienie krwi i uspakajają częstotliwość bicia serca. Przebywanie w mieście, w terenie zabudowanym, daje wręcz odwrotny skutek -podnosi ciśnienie krwi, a wszechobecny hałas, tłok, oraz zanieczyszczenia intensyfikują stres. Clemens Arvay dowodzi, że przebywanie w lesie można uznać za terapię, a powietrze leśne określa jako „terpenę antynowotworową” o działaniu antykancerogennym i wzmacniającym układ odpornościowy, którego wdychanie działa jak leczniczy napój. Już nawet jeden dzień spędzony w lesie wzmacnia w krwi naszego organizmu liczbę naturalnych komórek zabójców (które pozwalają na pozbycie się z krwi wszystkich szkodliwych substancji) przeciętnie o 40%. Po krótkim, 2-3 dniowym urlopie w lesie, na łonie natury, liczba takich ochronnych komórek w naszym organiźmie wzrasta na tyle, by wypełnić rezerwy na kolejne 30 dni. Z badań wiemy, że różne typy krajobrazów działają różnie, gdy chodzi o redukcję stresu w naszym gadzim mózgu i układzie limbicznym. Okazuje się, że czlowiek najlepiej odpręża się w krajobrazie typu sawanny, czyli tam, gdzie są zielone połacie porośnięte trawami, na których od czasu do czasu spotykamy krzewy i drzewa. Łąki porośnięte krzewami i roślinami owocującymi są wykorzystywane nie tylko do tworzenia przez architektów odpowiednich krajobrazów, ale także wspaniale służą jako miejsce dla psychoterapii. Miejsca wywołujące miłe uczucia, wywołują pozytywne emocje i efekt odprężenia się. Lekarze i terapeuci często zalecają swoim pacjentom z wypaleniem zawodowym spacery po lesie, piknikowanie na polanach i w naturalnych parkach, na łąkach pełnych kwiatów i owoców, czy połaciach trawy z krzewami i zaroślami.
Zespół sześciu japońskich naukowców – medyk, biolodzy i psycholodzy, prowadzili jedne z największych badań, które miały dowieść jakie właściwości lasu mają pozytywny efekt na psychikę człowieka. Badania [1] przeprowadzono w 2003 r. na grupie 168 osób na 14 różnych obszarach leśnych (a także – dla porównania na 14 obszarach miejskich). Naukowcy stwierdzili, że pobyt badanych osób w lesie spowodował wyraźne zmniejszenie się stanów lękowych, agresji czy zmęczenia. Ogólny nastrój ludzi przebywających w lesie poprawiał się, czuli się mniej obciążeni problemami i mieli większą jasność myślenia. Odczuwana siła witalna znacznie się zwiększyła. W podsumowaniu badań napisano, że „Lasy wpływają na ludzi poprzez wszystkie zmysły: wzrok, węch, słuch, czucie.” Doskonałym dopełnieniem może być także zmysł smaku. Zespół dowiódł, że pobyt w lesie prowadzi do odprężenia, do obniżenia ciśnienia krwi i wprowadza równowagę także w procesach mózgowych w przedczołowej korze mózgowej, co powoduje obniżenie stresu. Zapachy lasu odgrywają rolę w obniżaniu ciśnienia krwi i łagodzą procesy w płatach przedczołowych. W biologii i medycynie udowodniono, że zapachy mają ogromny wpływ na naszą psychikę i nieświadomość, a także na samopoczucie i stan zdrowia. Posiadamy pamięć zapachową, która umożliwia nam łączenie się z zapachami związanymi z miejscami czy wydarzeniami, powodując wywoływanie uczuć z nimi związanych. W lasach dominują także uspokajające dźwięki pochodzenia naturalnego. Poziom hormonu stresu, kortyzolu, obniża się znacznie gdy człowiek przebywa w lesie. Lasy to miejsca, gdzie efekt biofilii wspaniale dochodzi do głosu, redukując znacznie poziom stresu, powinniśmy więc z niego często korzystać.
„Gdy potrzebuję odpoczynku, szukam lasu. Wchodzę do niego niczym do świętego miejsca. Tam jest siła, moc i rdzeń natury” Henry David Thoreau, filozof amerykański.
Jak najlepiej korzystać z pobytu w lesie ?
Kilka wskazówek daje nam profesor medycyny z Tokio, Qing Li:
- Pozostań w terenie zalesionym co najmniej 2 godziny. Możesz w tym czasie przejść ok. 2,5 km, pamiętając by Twoje wędrówki i spacery były zgodne z Twoją kondycją fizyczną i byś nie przeciążał organizmu. Zwróć uwagę na to, by nie męczyć się podczas pobytu w lesie. Aby wzmocnić swoje bariery ochronne i proteiny przeciwnowotworowe, przebywaj w lesie przez co najmniej 3 kolejne dni.
- Jeśli poczujesz zmęczenie, zrób sobie odpoczynek, w miejscu w lesie, które najbardziej Ci się spodoba. Posiedź tam chwilę, poczytaj, pomedytuj. Spędź miło czas i odpręż się.
- Aby na dłużej zwiększyć w organiźmie liczbę ochronnych komórek i wzmocnić swój układ odpornościowy, zaleca się spędzanie w lesie dwóch, trzech dni w miesiącu. Każdego dnia korzystnie jest spędzać ok. 4 godzin w atmosferze i powietrzu leśnym.
- Koncentracja terpenów antynowotworowych w powietrzu leśnym zmienia się wraz z porami roku – największe ich stężenie jest w okresie letnim. Od kwietnia i maja, przez wszystkie miesiące letnie, nasz system immunologiczny w lesie wchłania te terpeny najlepiej.
- Terpeny gromadzą się przede wszystkim w głębi lasu, zaleca się więc wchodzenie w głąb lasu. Także wilgotna pogoda, po deszczu czy podczas mgły sprzyja rozprzestrzenianiu się terpenów w powietrzu.
- Oddychaj całym ciałem w lesie. Stosuj znane ci techniki oddychania, oddychając głęboko, by wzmocnić leczniczy efekt przebywania w lesie.
[1]. Bum-Jin Park i inni, Psychological evaluation of forest environment and physical variables, w: Qing Li, Forest Medicine, Nova Biomedical, New York, 2013.
Wpis na podstawie książki Clemensa Arvaya „Uzdrawiająca moc lasu. Lecznicza energia drzew”, Vital, Białystok 2016.
Polecam także książkę: „Sekretne życie drzew”, Peter Wohlleben, Wyd.Otwarte, 2016.

Dodaj komentarz