“ Nie ma jednego miejsca, w którym miałbyś być, nie ma jednej drogi, którą miałbyś iść, ani jedynej praktyki, której miałbyś się poświęcić, ani też jedynego sposobu w jaki miałbyś się uczyć, czy kochać, nie ma jedynej drogi wzrastania czy uzdrowienia, jedynej drogi życia, odczuwania, doświadczania, poznawania czy bycia poznanym. Liczą się te wszystkie drogi i sposoby – dla każdego odmienne” . Jon Kabat-Zinn, „Gdziekolwiek jesteś, bądź.”
Wszystkie rodzaje praktyki, jakimi byśmy się nie zajmowali, wymagają zaangażowania naszej uwagi – jedne w mniejszym, inne w większym stopniu, przez dłuższy lub krótszy czas. Czy zauważyłeś jednak jak szybko ta uwaga się rozprasza ? Przez większość czasu, zamiast być tu i teraz, nasz umysł błądzi, dryfuje, nie jest OBECNY. Najczęściej możemy go odnaleźć gdzieś daleko w przeszłości lub przyszłości, martwiącego się na zapas. To odwracanie uwagi od chwili bieżącej leży wjego naturze i czasami jest przydatne, lecz przez większość czasu nie pozwala nam to dostrzec bogactwa chwili, w której właśnie jesteśmy – jedynej którą mamy.
Zajmujemy się przeszłością, która już minęła, lub przyszłością, której jeszcze nie ma – mijając się z życiem, które JEST, nieustannie puka i daje nam sygnały do zatrzymania się. Tymczasem my nie doświadczamy w pełni ani tego, co robimy, ani tego co widzimy, słyszymy, czego doznajemy. Większość życia – całe bogactwo bieżącej chwili, poza małymi wyjątkami, kiedy coś nas zachwyci, zaskoczy, zatrzyma, umyka nam w nieświadomości, a my pędzimy dalej do przodu. Dokąd – dokładnie nie wiadomo…jakże czesto kończymy ten bieg rozczarowani…dopiero wtedy zaczynamy zdawac sibie sprawę, że życie minęło, a nas w nim nie było… Wygląda na to, że w tym całym pędzie życia ludzie nie bardzo są szczęśliwi….Badania wykazują, że najbardziej szczęśliwymi ludźmi są ci, którzy potrafią żyć i są obecni w bieżącej chwili…Ilu z nas to potrafi..?
Kiedy życie nas zatrzyma, często okazuje się, że przez długotrwały brak uwagi nasze relacje, ciało, umysł, serce, zdrowie są w opłakanym stanie. I nie czujemy z życia satysfakcji … Często dopiero kryzys zmusza nas do spojrzenia w miejsce, w którym właśnie jesteśmy, tu i teraz…Ale czy to musi być tak późno ? Czy nie powinniśmy wcześniej zadbać o to, by nauczyć się kierować naszą uwagę na to co jest, co domaga sie uwagi i zadbania właśnie teraz ?
Po to by życie, relacje i to czym się zajmujemy na codzień, stało się pełne, kompletne, odzyskało sens i zdrowe tempo, przyniosło większe korzyści dla naszego samopoczucia, zdrowia i dobrostanu, oraz długofalową satysfakcję – powinniśmy zacząć zwracać już teraz pełną uwagę na to, co mamy i co jest najcenniejsze, a jednocześnie nam najbliższe – ciało, umysł, serce, wszelkie sygnały i doznania z nich płynące. To może odmienić nasze życie. Pamiętajmy, że od tego gdzie, w jakim kierunku i na co kierujemy naszą uwagę, zależy nasze życie, zdrowie, samopoczucie, relacje. Za uwagą bowiem podąża nasza energia (która się wzmacnia, bądź osłabia), za energią – działanie, a za działaniem– jego skutki (korzystne lub nie).Może warto więc przyjrzeć się na co zużywamy naszą energię i jak się naprawdę czujemy w naszym życiu….
W każdej chwili możemy nauczyć się świadomie kierować uwagę na to, co nam służy, co sprzyja naszemu zdrowiu, szczęściu, dobrym relacjom, ogólnemu dobrostanowi, co nas wzmacnia, ożywia i odżywia prawdziwie. ZAPRASZAM DO PRAKTYKI.

Dodaj komentarz